Ten wpis jest dosyć mocno spontaniczny i jak tytułowa nienawiść został sprowokowany, jednak nie, jak można by przypuszczać, przez nadętego buca, tudzież innego zakorzenionego już w świadomości społeczeństwa właściciela/kierującego pojazdem wiadomej marki (np. Bogusia). Prowokacja ma charakter jak najbardziej pozytywny.Otóż okazją jest temat wałkowany przez chyba wszystkich związanych z motoryzacją – BMW skończyło 100 lat.

Szukając różnych bardziej lub mniej interesujących rzeczy trafiłem na całkiem pokaźną kolekcję filmików, najwidoczniej pozostającą w ścisłym związku z tą właśnie okrągła rocznicą bawarskiego przedsiębiorstwa. Zachwyt jaki we mnie wzbudziły nie pozwolił mi przejść obojętnie wobec stereotypów, które obrosły w okół tej naprawdę zacnej marki i musiałem popełnić ten wpis. Jeśli jednak nie jesteś zagorzałym wrogiem lub (co gorsza) jest Ci ona obojętna, albo po prostu nie chce Ci się czytać to zapraszam od razu do oglądania bo będzie tego sporo, gwarantuję natomiast, że po takim seansie już nigdy nie będziesz patrzył na Bawarki w ten sam sposób.

Każdy bez wyjątku wie jak wygląda i zachowuje się „typowy kierowca BMW”, internety pełne są memów z napompowanymi właścicielami pozującymi ze swoimi  Buniami. Jeśli w wypadku uczestniczyło BMW nie zostanie to przemilczane (tak jakby innych marek to nie dotyczyło). Każdy wie, że właściciel BMW to mafiozo i złodziej zgodnie z filmową zasadą „że każdy pijak to złodziej” 🙂 Oczywiście jak każdy stereotyp nie wzięło się to znikąd i właściciele BMW (choćby i nieliczni) sami zapracowali sobie na taki, a nie inny wizerunek, natomiast społeczeństwo już zadbało o projekcję tego na wszystkich posiadaczy wozów z niebieską szachownicą. Stereotypy niestety jak wszyscy wiemy są piekielnie trudne do wykorzenienia i sporo wody upłynie w Wiśle zanim to się zmieni.

Sam nigdy nie byłem właścicielem BMW, jednak miałem okazję prowadzić całkiem sporo egzemplarzy, począwszy od superturbozapierdalających 316 M-Power po 850 i wiem jedno – slogan reklamowy „Radość z jazdy” to 100% prawda. Wiem również, że jeśli pozwolą na to środki to na pewno będę kiedyś chciał powozić jakimś autem z szachownicą na masce i nie chciałbym być postrzegany w taki sposób jak to ma miejsce dzisiaj. Na co dzień jeżdżę SAABem i wcale nie uważam, że każdy prowadzący auto tej marki to człowiek wielkiego formatu – artysta, architekt lub stomatolog, ale mimo to chcę wierzyć, że wybrał swoje auto ze względu na jego przymioty, które urzekły i mnie. Dlatego widząc kierującego BMW myślę sobie, że siedzi za jego kierownicą właśnie z powodu jego właściwości jezdnych i chęci czerpania „radości z jazdy”, a nie dlatego, że jest debilem chcącym pokazać innym kto tu rządzi. Z samochodami jest w moim odczuciu podobnie jak z psami – to właściciel odpowiada za ułożenie – w rękach nieodpowiedniego człowieka nawet ratlerek będzie stanowił zagrożenie, a odpowiedzialny i świadomy właściciel jest w stanie okiełznać każdą bestię.

Wspomnianej już  radości życzę wszystkim posiadaczom i miłośnikom marki BMW do grona których mam zamiar kiedyś dołączyć. Oby do tego czasu postrzeganie pozwoliło chwalić się (a nie wstydzić) posiadaniem takiego wozu  żeby pokazać oktany płynące we krwi każdego miłośnika motoryzacji. I tym optymistycznym akcentem pozwolę sobie zakończyć moje przemyślenia. Dalej już tylko uczta dla uszu i oczu.

Wszystkie filmy pochodzą z kanału youtube myDriftFun i gorąco polecam odwiedzenie ich strony bo jest tam sporo naprawdę kozackich materiałów nie tylko o BMW.

Na koniec M-Power w swoim naturalnym środowisku:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s